Zjazd rodziców chrystusowców

24 czerwca 2026
Tradycyjnie już pod koniec roku akademickiego do Domu Głównego przyjechali rodzice kleryków, braci i kapłanów chrystusowców. Tegoroczny zjazd odbył się w dniach 19-21 czerwca.
W piątek, w dniu przyjazdu obecni już rodzice spotkali się najpierw przy figurze Serca Pana Jezusa w parku i tam wspólnie z mieszkańcami Domu Głównego odśpiewano Litanię do Serca Bożego. Wieczorem z kolei odbyło się spotkanie w sali wspólnoty, inaugurujące tegoroczny zjazd. Była to też doskonała okazja, aby wzajemnie się poznać, bo każdy miał powiedzieć kilka słów o sobie. Podczas tego dnia był obecny ks. Paweł Jasina SChr – wikariusz generalny.
Drugi dzień był bardzo intensywny i bogaty w różne wydarzenia i emocje. Rozpoczął się on od wspólnych modlitw w kaplicy naszego Domu. Po godz. 9.00 ks. Krzysztof Olejnik SChr – przełożony generalny oraz ks. Maciej Piaskowski SChr – superior, niektórzy bracia zakonni, wychowawcy seminaryjni, klerycy, a przede wszystkim rodzice wyruszyli autokarem na pielgrzymkę do sanktuarium Matki Bożej Uzdrowienia w Smolicach. Tam po przyjeździe została odprawiona Msza św., której przewodniczył Przełożony Generalny, a kazanie wygłosił ks. Robert Będziński SChr – dyrektor ośrodka polonijnego na Trójcowie w Chicago. Kaznodzieja zwrócił uwagę, że każdy z nas ma niejako głęboko wpisaną potrzebę uciekania się do Matki we wszystkich sprawach. Ta intuicja rodzi się ze zrozumienia roli Maryi w Kanie Galilejskiej, czy też na Golgocie i jest ona wyrażana przez pielgrzymowanie ludzi do sanktuariów, w sposób szczególnych tych maryjnych. Następnie przywołał cudowne uzdrowienie, które sprawiło, że wizerunkowi Maryi w Smolicach zmieniono tytuł z Matki Bożej Pocieszenia na właśnie tytuł Matki Bożej Uzdrowienia Chorych. Kaznodzieja zauważył także, że wierzący mają prawo prosić o zdrowie, ale nie można ze zdrowia czynić absolutnej wartości, powtarzając potoczne stwierdzenie, że „zdrowie jest najważniejsze”. Najważniejsze jest bowiem zbawienie, a to może dać jedynie Chrystus, do którego przyprowadza nas Jego i nasza Matka.
Po Eucharystii – korzystając z chłodu świątyni, bo dzień był bardzo upalny – wszyscy pielgrzymi wysłuchali bardzo interesującego opowiadania o historii sanktuarium w Smolicach. Przewodniczka opowiedziała także z detalami o cudownym i ukoronowanym obrazie, który – co było dla wielu zaskoczeniem – jest repliką Ikony Jasnogórskiej. Uczestnicy dowiedzieli się także wielu ciekawych kwestii o innych elementach wystroju świątyni. Zaś po uczcie intelektualnej wszyscy zostali ugoszczeni obiadem przez gospodarzy miejsca.
W drodze powrotnej uczestnicy pielgrzymki mieli okazję dowiedzieć się trochę o słudze Bożym ks. Pawle Kontnym SChr, którego proces został rozpoczęty 16 czerwca br. Po powrocie do Poznania był czas na odpoczynek, a później wszyscy znów spotkali się na modlitwie przy figurze Serca Pana Jezusa. Następnie, mimo groźby burzy, była kolacja w parku przy grillu. Tutaj po skosztowaniu przygotowanych potraw zaczęły się wspólne śpiewy przy akompaniamencie gitary, a także autoprezentacja alumnów naszego seminarium. Były też tańce. Dzień zakończył się Apelem Jasnogórskim.
I wreszcie trzeciego dnia zjazdu, w niedzielę rano znów wszyscy spotkali się w kaplicy na wspólnej modlitwie, by po śniadaniu spotkać się z kolei na kawie w sali wspólnoty. Tutaj ks. Superior, ks. Marek Grygiel SChr – ekonom generalny oraz ks. Bogusław Kozioł SChr – rektor przedstawili rodzicom najważniejsze wydarzenia z życia Towarzystwa Chrystusowego, jak i z życia seminarium, kończąc swoje wystąpienia prośbą o modlitwę o nowe powołania, a także za synów i wszystkich chrystusowców.
O godz. 10.30 wszyscy odmówili różaniec, by później uczestniczyć w niedzielnej Eucharystii, której przewodniczył i homilię wygłosił ks. Ekonom generalny. Homileta wychodząc od słów Chrystusa „Nie bójcie się” z Ewangelii dnia, wskazał, że Pan Jezus nie ochrania nas magicznie przed złem i cierpieniem. Wręcz przeciwnie – zapowiada wyznawcom krzyż, ale równocześnie przekonuje, że lęk nie ma ostatniego słowa nad życiem, bo Bóg jest potężniejszy od tego. Przenosząc z kolei tę prawdę na życie powołanych, homileta stwierdził, że „powołanie nie jest tarczą, która chroni przed ciosami, ale więzią [z Chrystusem], której żaden cios nie potrafi zerwać”. Wielką rolę w tym trwaniu w powołaniu swoich synów odgrywają nadal rodzice, którzy przez cichą modlitwę, przez swoją wierność Bogu, wspierają swoich synów i innych powołanych. Na koniec ks. Marek w imieniu całego Towarzystwa wypowiedział wobec rodziców zwyczajne „dziękuję”. „Dziękujemy wam za domy, w których wiara była czymś tak naturalnym jak chleb. Dziękujemy za wasze spracowane ręce i za kolana zgięte do modlitwy. Dziękujemy, że nie zatrzymaliście synów dla siebie”.
Tegoroczny zjazd rodziców chrystusowców zakończył się wspólnym obiadem w refektarzu.
Tekst: ks. Bogusław Kozioł SChr
Zdjęcia: Biuro Prasowe TChr