Fotogalerie

Fotogalerie 14 września 2016 wyświetleń: 1867
z siostrą dobrodziejką Ewą (Morze Martwe) z siostrą dobrodziejką Ewą (Morze Martwe)
barany na Polu Pasterzy (Betlejem)
barany na Polu Pasterzy (Betlejem)
nie, Zachariasz nie był Wikingiem (Ain Karem)
nie, Zachariasz nie był Wikingiem (Ain Karem)
miało być wspólnotowo, ale technologia zwyciężyła (Jeruzalem)
miało być wspólnotowo, ale technologia zwyciężyła (Jeruzalem)
zaawansowany taras widokowy (Góra Kuszenia)
zaawansowany taras widokowy (Góra Kuszenia)
► więcej

Korespondencja z Ziemi Świętej - część trzecia i ostatnia

Śpieszymy z ostatnią częścią opisu naszych palestyńsko-izraelskich przygód.

Otóż mianowicie, ostatni tydzień spędziliśmy na przemierzaniu Ziemi Świętej wzdłuż i wszerz... no, właściwie bardziej wzdłuż. Niemniej, do większości ważnych puktów nasza pielgrzymka dotarła.

Wraz z przybyłą z Polski grupą zaczęliśmy więc od Betlejem (niedziela, czwartego września), by w poniedziałek jechać już na cały dzień do Jerozolimy. W ramach tych dwóch dni było oczywiście "wszystko": najpierw miejsca uświęcone historyczną obecnością Pana Jezusa (bazylika Narodzenia, bazylika Grobu, Getsemani itp.), a następnie te, co do których istnieją tylko domniemania i pobożne legendy.

Znowu we wtorek, udaliśmy się na południe, by móc u wód Jordanu przemyśleć łaskę – i obowiązki! – płynące z naszego chrztu, by stanąć u stóp Góry Kuszenia (największą pokusą dla nas było nie wychodzić z klimatyzowanego autokaru), by zajrzeć do Jerycha i by złożyć swoje niekoszerne członki w wodach Martwego Morza.

Środa i czwartek: na północ! Galilea, ziemia pogan, widziana była przez nas ze szczytu Góry Błogosławieństw, znad domu świętego Piotra (Kafarnaum), a nawet z wód Morza/Jeziora Genezaret/Galilejskiego. Nocą, także z okien hotelu.

Jakby mało było tych przeżyć, po powrocie do Betlejem dowiedzieliśmy się, że siostry zrobiły nam niespodziankę: w sobotę, niedzielę i wtorek, byliśmy obwożeni samochodem (sześciu, z czego dwóch w bagażniku, na szczęście przestronnym) po miejscach, gdzie przedtem nie dotarliśmy: grota Jana Chrzciciela w Ain Karem, park narodowy Banyas, jaskinie stalaktytowe w parku narodowym o trudnej do powtórzenia nazwie, góra Karmel, wybrzeże Morza Śródziemnego w Hajfie nocą...

Nie sposób byłoby opisać poszczególne przeżycia i ciekawostki jakie nas spotkały, więc nawet nie będę próbował – odsyłam do poszczególnych kleryków po konkretniejszą relację.

Wykorzystując jeszcze wolny czas antenowy, chciałbym w imieniu nas wszystkich, kleryków Towarzystwa i nie tylko, podziękować uniżenie osobom, które umożliwiły nam przeżycie tych wspaniałych trzech tygodni. Na wstępie należy wymienić p. Ewę Salkoch i Fundację Złota Róża, która taką wspaniałą opcję wymyśliła i zgłosiła odpowiednim władzom. Siostrom Elżbietankom z Betlejem: s. Szczepanie, s. Marcinie i s. Donacie za niebywale życzliwe i wyrozumiałe przyjęcie, żywienie nas duchowo i mięsnie także. Współpielgrzymom z Polski i współbraciom w doli kleryckiej za okazje do śmiechu i rozmów oraz wzajemnego się budowania. Last but not least, naszym przełożonym zakonnym zmaterializowanym w osobie ks. rektora Andrzeja Łysego SChr za zrobienie nam tej jakże niespodziewanej i jakże miłej niespodzianki – oraz za zaufanie.

Osoby wyżej wymienione oraz osoby pominięte ogarniamy życzliwą myślą i gorliwą klerycką modlitwą, a wszystkich się wahających, zachęcamy: jedźcie, warto!

kl. Karol Baj SChr

aktualizowano: 2016-10-15
Wszystkich albumów:

projektowanie stron www szczecin, design, strony dla parafii

Wyższe Seminarium Duchowne Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej

61-108 Poznań
ul. Panny Marii 4
tel. (061) 64 72 100
Alior Bank 26 2490 0005 0000 4600 5132 4307
2020 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone